"Każdy, kto będzie bredził...". Ostry komentarz Ziemkiewicza ws. Berka
W piątek Sejm wybrał nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Został nim Maciej Berek, który do niedawna pełnił funkcję ministra ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, a przez premiera Donalda Tuska był nazywany "prawą ręką". W głosowaniu wzięło udział 437 posłów. Berek uzyskał 226 głosów. Większość bezwzględna wynosiła 219.
Rafał Ziemkiewicz zamieścił mocny komentarz w sprawie decyzji posłów. Publicysta "Do Rzeczy" wskazuje na upolitycznienie wymiaru sprawiedliwości i kompromitację rządzącego obozu.
"Każdy, kto jeszcze będzie po akcji z Berkiem bredził o jakiejkolwiek moralnej legitymacji sitwy Tuska, praworządności czy „siłach demokratycznych”, musi mieć świadomość, że jest totalnie załganym lokajem mafii. Gratuluję życiowych i zawodowych wyborów i radzę szybko się nachapać, zanim się to eldorado skończy" – napisał dziennikarz w mediach społecznościowych.
Ziemkiewicz do swojego wpisu fragment wiersza Janusza Szpotańskiego:
Straszny miał dzień towarzysz Szmaciak
Ach, wprost odchodził od rozumu
Kiedy uciekać musiał w gaciach
Ścigany wyzwiskami tłumu
Zewsząd sypały się kamienie
Boleśnie bijąc go w siedzenie…
"Ten dzień nadchodzi…" – dopisał Ziemkiewicz.
Oni nie poparli kandydatury Berka
Co ciekawe część posłów koalicji rządzącej wyłamała się. Przeciwko Berkowi zagłosowali: Klaudia Jachira z Koalicji Obywatelskiej, Paweł Śliz z Polski 2050 oraz Rafał Komarewicz z Centrum, a także marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty (przewodniczący Lewicy przyznał, że się pomylił podczas głosowania).
Od głosu wstrzymali się: Franciszek Sterczewski (KO), Marek Sawicki (PSL), Ryszard Petru (Centrum) oraz Adam Gomoła i Piotr Górnikiewicz (Polska 2050). Głosu nie oddali również: Adam Dziedzic (PSL), Izabela Bodnar (Centrum) i Agnieszka Buczyńska (Polska 2050), lecz poprzednie głosowania pokazują, że byli oni nieobecni w Sejmie od samego początku obrad.